• Wpisów:97
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:01
  • Licznik odwiedzin:38 256 / 2265 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziś mija tydzien od kiedy zaczelam cwiczyc. Nie ominelam zadnego treningu, malo tego, dwa razy zrobilam wiecej cwiczen, bo czulam niedosyt/zjadlam zbyt wiele. Stosuje rowniez rozsadna diete, pozbawiona tluszczy, slodyczy, wszyskiego co nie zdrowe. I choc jeszcze nie widac efektow golym okiem(ale jest spadek wagi) o i tak jestem z siebie dumna. Dla takiego leniwca i milosnika jedzenia to juz nie lada wyczyn. Zycze sobie, by wytrwac do konca! Do mymarzonej sylwetki!


Milej soboty wszytskim!!!!
  • awatar Lovely Mess: Gratulacje :d
  • awatar coloursofcaroline: Tak, zaczęłam juz. Mam nadzieje zrobić level 2 do końca maja i szukać jakiejś pracy. Najbardziej martwię sie wlasnie zdobyciem doświadczenia :/ Kochana dasz rade, najwyższa pora uwierzyć w siebie! Ja nigdy tej wiary nie miałam ale cos sie zmieniło
  • awatar coloursofcaroline: tak, studia online :) Brak czasu na zwykle dzienne.... ale kurde, nie wiem czy podołam :D a Ty na co się zapisałas?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Kochane, mam pytanie! Jako, że przybyło mi tu i uwdzie, postanowiłam w końcu wziąść się w garść i zacząć ćwiczyć. POsiadam wiele treningów: wszystkie Ewki, te od Mel B, a także parę od JIllian Michaels, w tym *30 day shred* I wlasnie tego ostatniego tyczy sie moje pytanie. A mianowicie: *czy ktorakolwiek z was go cwiczyla? czy przyniosl efekty?* poszperalam na necie i znalazlam pare zdjec przed i po, jak rowniez pare blogow dziewczyn, ktore cwiczyly i mialy efekty. Jednak mimo to wciaz trudno mi uwierzyc, ze trening 20-25 minutowy moze dac jakiekolwiek efekty, mino, ze robiony codziennie. Co myslicie? Chcialabym, by nie byl to pic na wode, bo odpowiada mi dlugosc treningu i cwiczenia, ktore wykonuje. Nie bede ukrywac rowniez, ze dla pracujacej matki dwulatka krotki trening to zbawienie. Szczegolnie dla tak leniwej kobity jak ja :-)
To fotki, ktore znalazlam w necie:








Na koniec przepraszam, za tekst bez polskich znakow. Mam system w jezyku angielskim, wiec mnie nie poprawia, a przytrzymywanie shiftu wydluza czas pisania dwukrotnie. Mam nadzieje, ze nikomu to nie przeszkadza. Milego wieczoru wszystkim!
  • awatar Córka Rybaka: Zrobiłam ten 30 day shred, dodawałam jeszcze na końcu brzuszki z Mel B i po miesiącu byłam zadowolona ze swojego brzucha. Nie były to tak spektakularne elekty, jak na zdjeciach ;) Ale ciężko mi było ćwiczyć codziennie, jak np. wracałam do domu o 21 . Teraz na nowo zaczęłam robić ten trening, ale co drugi dzień.
  • awatar Brunettes: Efekty zdumiewające :) Jak widać można
  • awatar lady tequila: Jakbyś chciała sobie dorobić to polecam ankiety przez internet. Trzeba znać angielski jako tako. paidviewpoint.com/?r=tu62ju Trzeba też mieć konto na PayPal.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie! To już 5 miesięcy od mojego ostatniego posta, i właściwie 7 od jakiejkolwiek aktywności na blogu. Głównaą przyczyną był stan zdrowia mojego taty. Podejżewano u niego raka trzustki. Ba! Nawet wystawiono taką diagnozę, lekarz rodzinny kazał liczyć na cud. A jako, że już dwóch braci mojego taty zmarło na raka i również byli pod opieką tego lekarza, uwierzyliśmy mu... To był okropny czas, pełen strachu i bólu. Na szczęścei po wielu badaniach(i miesiącach oczekiwań-polska służba zdrowia) okazało się, że *NIE* jest to rak. Dobrze nie jest, bo zmiany, które wzięli za raka, są zwapnieniami, które mogą zrakowieć i przynoszą wiele bólu, niełatwego do pokonania, jak również tato dostał cukrzycy, jednak przy dobrej diecie i dbaniu o siebie dożyje sędziwego wieku. Za co dziękuję Bogu, tak bardzo się martwiła...
Tak więc znacie przyczynę mojej nieobecności. A po tak długiej przerwie ciężko wrócić do blogowania. Postaram się wrócić i zostać na dłużej.

Tak więc co u mnie?
Właściwie niewiele. Nie zmieniłam pracy, ani miejsca zamieszkania. Przytyłam (stres u mnie równa się= JEDZENIE). Wyczerpały mi się baterie w wadze, więc nie wiedziałam ile ważę. A skoro nie miałam takiej wiedzy, to jadłam ile wlezie, bo przecież waga nie widzi. Otrzeźwienie przyszło wraz z bateriami. Od 5 dni racjonalne żywienie( staram się nie przekraczać 1500 kcl) i trening- wybrałam 30 day shred. Dlaczego ten? Bo trwa tylko 20 pare minut i obiecuje efekty. Może wierzę w cuda, ale sprobuję. Nie jestem w stanie zmusić się do dłuższego treningu. Nie na tym etapie. Zobaczymy jak będzie.

Wpis zakończę fotkami mojego synusia, zapewe już i tak was zamęczyłam tą pisaniną :-)










życzę miłej nocy!!!!
  • awatar Gość: współczuje, naprawdę..... Śliczny synuś :)
  • awatar marea: szczęście w nieszczęściu, że tak wszystko się skończyło synuś uroczy
  • awatar Evellla: mam nadzieje ze juz z Twoim tata bedzie wszystko dobrze duzo zdrowia zycze. cudnego masz synia a zdjecie w szpilach najlepsze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Do wszystkich tych, którzy być może jeszcze tu zaglądają: wybaczcie moją tak długą nieobecność, podejrzewam, że jeszcze przez jakiś okres mnie tu nie będzie. Mój tato zachorował, przez co nie mam czasu, nastroju i weny by pisać. Kiedy już zwalczymy chorobę na pewno do Was wrócę! Tymczasem pozdrawiam, mam nadzieję, że nie zapomnicie o mnie :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Delikatny motyw indiański w moim zestawie dziś się pojawia. Jednakże moja twarz jest rzeczywiście blada. Tutejsze angielski pseudo-lato sprzyja wzrostowi depresji i otyłości. A dlaczego? A bo ciągle pada i zimno. Nie ma człowiek co robić, to siedzi przed telewizorem i je. Słońca wcale nie ma, opalenizny więc też nie będzie. Jak już mówiłam- blada twarz. Dziś dla odmiany pogoda była wyjątkowo ładna- całe 18 stopni, co na warunki tutejsze jest wyjątkowo dużo!

Dzisiejsza wizyta u dentysty trochę podniosła mi cieśninie. Otóż dentysta- Polak (mieszkam w UK) zakomunikował mi, że od jakiegoś czasu zabronione jest rozmawianie w języku polskim. Podobno ze względu na resztę personelu nie polskojęzycznego. Z jednej strony trochę to dyskryminujące, no bo dlaczego dwoje rodaków nie może rozmawiać w języku ojczystym? Z drugiej strony jesteśmy w nie swoim kraju... Sama nie wiem co o tym myśleć...

Mniejsza z tym. Na koniec dodam, że przez whyte z
anonymouss.pinger.pl uzależniłam się od *WALKING DEAD* Oglądam po 3-4 odcinki dziennie. Oszalałam.



To ja spadam oglądać "zimnych" a Wam życzę miłego wieczoru!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Niedziela spędzona jak zwykle- na błogim nic nie robieniu. Tego dnia zwykle wyleguję się na sofie oglądając 4 odcinki *Jamie's 30-Minute Meals* a zaraz potem wszystkie 5 odcinków *Come dine with me* z całego tygodnia. Lubie takie niedziele.


Ja udaję się do mojego prywatnego SPA(czytaj łazienki ), mam ochotę na kąpiel, maseczki, peelingi i takie tam. Bywajcie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Ostatni wpis 7 dni temu, ostatni outfit 12 dni temu... Coś ostatnio rzadko tu bywałam, ale jak widzę nikt za bardzo nie tęsknił, więc nie ma się czym martwić ;-)
Przyczyną mojej nieobecności stał się mój nałóg, w którym tkwię od wielu lat. Odchodzi i powraca i tak w kółko. Teraz jest w fazie regresji, więc znowu będę miała czas dla Pingera ;-) O jakim nałogu mówię?
O takim:


*Jestem wielką fanką Simsów.* Mam chyba wszystkie możliwe dodatki jakie się pojawiły. I mimo, że jestem dorosła, mam dziecko, pracę, pełno obowiązków i mało czasu, to i tak nie potrafię im odmówić. Uwielbiam budować i meblować te domki. To chyba pozostałości po niespełnionych marzeniach by być architektem bądź dekoratorem wnętrz...

Tak więc przez ostatnie niemalże dwa tygodnie spałam, jadłam, pracowałam, opiekowałam się dzieckiem i grałam w Simsy. Tyle.
Znalazłam w komputerze fotki zaległych zestawów, to też je wam pokażę. Ten poniżej jeszcze za czasów gdy miałam paznokcie. Tak, *miałam*. Musiałam zdjąć żele, paznokcie były w opłakanym stanie... Teraz rozpoczynam akcję- regeneracja. Jakie preparaty polecacie?




A ten zestaw jest wczorajszy:







Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień zaczął się dziś wcześnie- budzik zadzwonił już o 4 rano. Zgroza! Ciężko było się podnieść z łóżka. Na szczęście po godzinie było już ok, a teraz cieszę się, bo skończyłam wcześnie i mam cały dzień dla siebie! Super!

Mój outfit na dziś



Tymczasem spadam na zakupy. Lodówa świeci pustkami!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dla niektórych znienawidzony, bo przecież trzeba wrócić do pracy po miłym weekendzie. Ja jeszcze dziś nie musiałam, ale za to jutro na 5 rano. Buuu.... Dzień spędziłam na wydawaniu pieniędzy. W Primarku. Uwielbiam ten sklep!

Parę fotek dzisiejszej mnie


i mojego makijażu



Wam życzę milej nocy, a ja zmykam spać...
  • awatar Evellla: piekna jestes masz super styl a ten makijaz swietny ja bym tak nie potrafila
  • awatar MPF: Makijaż fajny - bardzo oryginalny :)
  • awatar a little bit cheeky: @Cała JAA: doceniam szczerość. Mnie się tam podoba, może innym też. Wierzę, że są i tacy, którzy mają go za "do bani" tak jak Ty. Czy się przejmuję? Nie bardzo. Noszę to co lubię, taki mam styl i tyle. Szkoda, że nie mogę ocenić Twojego :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 



1.*Kawa, kawunia, kawusia...*

Dla miłośników kawy- wiele propozycji na jej urozmaicenie, idealne na lato znajdziecie tu: http://www.mrozonakawa.pl/przepisy

Oto jeden z przepisów




Składniki:

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Jacobs
60 ml wody
50 ml mleka kokosowego
20 ml syropu kokosowego lub Malibu
płaska gałka lodów waniliowych
3-4 kostki lodu


Do shakera dodaj kawę rozpuszczalną, mleko kokosowe, syrop kokosowy lub Malibu, lody waniliowe i kostki lodu. Całość energicznie mieszaj przez ok. 20 sekund.
Gotową kawę przelej do szklanki.

2.*Dukan z Kotem W Kuchni*

Dla tych którzy są na dukanie, a nie odwiedzili jeszcze bloga Ani- http://zkotemwkuchni.blogspot.co.uk/
Gorąco polecam! Kopalnia pomysłów i przepisów. Z Anią na pewno nie zginiecie!!!!



3. *Ćwiczymy!*

Dobre ćwiczenia na nogi i pośladki!

http://www.modeling.pl/?sub=artykuly&;fil=read&poz=11&art=48







4. *Olga Kaczyńska i Honorata Wojtkowska twarzami firmy Apart*

Olga Kaczyńska, zwyciężczyni drugiej edycji Top Model oraz Honorata Wojtkowska, która odpadła tuż przed ścisłym finałem, nieźle radzą sobie w świecie mody. 19-latki mają już na koncie udział w kilku pokazach, Honorata występowała m.in. w sukniach Macieja Zienia. Teraz obydwie zostały twarzami firmy Apart.






5. *BARDZO PUSZYSTE modelki w bikini!*

Gabi Gregg, blogerka, postanowiła dostosować się do nowego trendu i pokazać zdjęcia puszystych dziewczyn w typowych dla tej pory roku plażowych stylizacjach. Zamieściła galerię pod hasłem Hot Sexy Fat Girls in Skimpy Swimwear". Adres do bloga Gabi http://www.gabifresh.com/









6. *Możesz sam przewidzieć pogodę*

Obserwując zjawiska przyrodnicze np. zachodzące słońce, chmury, ptaki, możemy sami przewidzieć jaka będzie pogoda. Jest to bardzo ciekawa i fascynująca przygoda, a przy okazji mamy możliwość lepszego poznania otaczającej nas przyrody.


Na przykład:
-Gdy latem, wcześnie rano nie ma na trawie rosy, to będzie padało, na szczęście krótko.
Natarczywe skrzeczenie srok, rechot małych zielonek żabek zapowiada deszcz
-Natarczywe skrzeczenie srok, rechot małych zielonek żabek zapowiada deszcz.
-Mglista i niewyraźna otoczka widoczna w bezchmurną noc wokół Księżyca zwiastuje zmianę pogody.

więcej znajdziecie na http://www.magazyndomowy.pl/mozesz-sam-przewidziec-pogode/
  • awatar Marnotrawna córka mody: chcieć to móc jak widać bo tej otyłej pani. ślicznie wygląda
  • awatar Ag-Ol cooking: ciekawy ten przepis na kawę, jeżeli interesujesz się kuchnia to koniecznie zobacz naszego bloga
  • awatar choccolate: jak byłam na dukanie, to ten blog był kopalnią pomysłów:p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W UK długi weekend z okazji 60-lecia panowania królowej Elżbiety II- dokładnie 60 lat temu -2 czerwca 1952 roku na głowie Elżbiety spoczęła królewska korona. Świętują dzisiaj nie tylko Brytyjczycy, ale również m.in.: Australijczycy, Kanadyjczycy, Nowozelandczycy oraz mieszkańcy Jamajki i Barbadosu. Ja szczególnie nie będę celebrować tego wydarzenia, jednakże delektuję się wolnym aż do środy :-)

Z nudów wybrałam się dziś na shopping, a raczej "walking" po sklepach. Owocny? Nie bardzo...

Outfit z dziś, początkowo w szpilkach...


...potem, z racji zmęczenia materiału, już w tenisówkach :-)




Na koniec *przepis* na coś z niczego, gdy chce się jeść- czyli czyszczenie lodówki z resztek :-)

Potrzebujemy chlebek(jakikolwiek, ja miałam tostowy)

smarujemy go masełkiem

przecieramy ulubionym sosem(keczup, koncentrat, cokolwiek lubicie)


Następnie nakładamy farsz- czyli cokolwiek macie/lubicie/przyjdzie wam do głowy(niepotrzebne skreślić). U mnie były to:cebula, wędlina,ser, pomidor. Przyprawiamy jak lubimy


Wstawiamy do piekarnika i zapiekamy do momentu rozpuszczenia sera.


*Smacznego!!!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Z niechęcią muszę przyznać, że ostatnio nadużywałam słowa na K... Niestety przyniosło to niezbyt dobre skutki- mój cwany synek podłapał i już od dwóch dni wita nas z rana z uroczym uśmiechem i słowami: "kuwa!". Masakra. Czuję się jak wyrodna matka. Zakaz przeklinania!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Małe podsumowanie mojej twórczości :-) Może nie było tego wiele i żadna tam rewelacja, ale ja i tak jestem z nich dumna!
  • awatar h_w: Wszystkie kropeczki są śliczne. :)
  • awatar Gość: rewelacyjne są
  • awatar AngelsEyes: Wszystkie rewelacyjne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Już dawno nie zdobiłam paznokci, brakowało mi czasu. Tym razem przedstawiam Wam moje pierwsze Ombre Nail. Jak na pierwszy raz jestem zadowolona z efektu. Co sądzicie?



Mała wzmianka o Glamour i prezentach od Benefit: w czerwcowym numerze mini produkty od firmy benefit- tusz do rzęs, preparat wygładzający pory i rozświetlająca baza pod makijaż. Magazyn dopiero drugi dzień w sprzedaży, a już ciężko go dostać. Mnie udało się kupić minimalizer porów, poluję na rozświetlacz :-)




Miłej nocki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 





Coś mnie dzisiaj wzięło na słodkie, wybrałam się więc do kuchni i zaczęłam improwizować. Efekt zniewalający- niebo w gębie...


Co i jak?



Potrzebujemy:

-herbatniki
-mleko
-budyń
-karmel, masa kajmakowa
-sos czekoladowy
-banany
-bita śmietana
-płatki migdałów


Jak to zrobiłam?

Do salaterek wkruszyłam herbatniki




Polałam karmelem z puszki...




ułożyłam plasterki bananów...



...zalałam częścią budyniu (przygotowanym jak przepis przykazał)



następnie znowu herbatniki, polałam sosem czekoladowym(takim jak do lodów)



Zalałam pozostałym budyniem, ozdobiłam płatkami migdałów, bananami, czekoladowymi guziczkami.




Praktycznie deser jest już gotowy do spożycia. Jednak ja, miłośniczka bitej śmietany, nie mogłabym się bez niej obyć. Tak więc nałożyłam bitej śmietany, posypałam czekoladą(taką do cappuccino.)




Schłodziłam i gotowe. Gorąco polecam!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Czego potrzebujemy:



Shake waniliowy:

2 szkl lodow waniliowych
1 1/4 szl mleka
3 lyzki cukru


Shake czekoladowy:

2 szkl lodow waniliowych
1 1/4 szkl mleka
2 lyzki czekoladowego napoju Nesquik(lub slodkie kakao)



Shake Truskawkowy:

2 szkl lodow waniliowych
1 1/4 szkl mleka
2 lyzki truskawkowego Nesquik


Sposób wykonania:


Przy przyrzadzaniu kazdego z tych chlodzacych napoii nalezy wszystkie skladniki wrzucic do blendera badz tez innego przyrzadu do robienia koktajli ktory dokladnie wymimesza wszystkie skladniki . To tyle. Prosto szybko, pysznie.
Jeżeli nie mamy Nesquika, ale za to mamy lody smakowe- nic prostszego. Mieszamy wtedy lody z mlekiem i cukrem. I tak mając pudełko lodów neapolitańskich możemy przygotować trzy różne shake'i- truskawkowy, waniliowy i czekoladowy. Poza tym wcale nie musimy trzymać się sztywno proporcji- z podanych wychodzi sporo, na pewno za dużo, jak dla jednej osoby! Ja zawsze robię na oko.

Smacznego!


 

 
W końcu i UK dotarła piękna pogoda. Cały tydzień dopisuje, a weekend był wyjątkowo ciepły. Kocham taką pogodę, szkoda, że tylko do czwartku...
Z racji, że pogoda piękna, nie było czasu na pinga i wpisy, dlatego dziś dwa outfity. Proste, bo co innego nosić latem, jak nie szorty i top?

Zestaw dzisiejszy







i wczorajszy






Czas dziś spędzałam tak:




Niestety synek przepędził mnie szybko i musiałam wygrzewać się na krześle... Z kolei On spędzał czas tak:









Tomcia zabawki i "sprzęt" zawładnęły ogrodem- coraz mniej miejsca dla nas...

A w między czasie, dla ochłody raczyłam się własnej roboty milkshake'ami, takimi jak z MacDonalda. Przepis za chwilę.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Od jakiegoś czasu ćwiczę z Ewą, zdrowo jem, a waga jak zaklęta stoi w miejscu. Rozważam możliwość ponownego przejścia na Dukana. Już raz byłam na tej diecie i udało mi się zrzucić parę kilo. Niestety przyszły święta wielkanocne i dietę diabli wzięli. Miała być przerwa na parę dni, niestety do diety nie powróciłam. Kilogramy powróciły. Przyznam, że to jedyna dieta, na której schudłam, nie byłam głodna, dobrze cię czułam i lubiłam to co jem. Jak uważacie, przejść na dukana?

Oto parę fotek jedzonka, którym raczyłam się będąc na dukanie:
  • awatar magdamic: Ja też mam tak samo :( Ćwiczę a waga i obwody stoją w miejscu ;( ;( ;(
  • awatar a little bit cheeky: @StrasznaSzafa: no niby tak, ale jakoś spodnie wciąż tak samo ciasne...
  • awatar StrasznaSzafa: waga stoi w miejscu, bo... mięśnie warzą więcej niż tłuszcz :) Jeśli nie masz nadwagi i tony do zrzucenia (a nie masz - Twoja figura jest świetna :) ) to lekkie nadprogramowe sadełko nie "schodzi", ale zmienia się w mięśnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tak mnie coś wzięło, by napstrykać fotek synkowi. Złapałam więc aparat i jak szalona ganiałam za Tomciem. Nie zwróciłam uwagi, że trzyma coś w rączce(zawsze coś tam trzyma...) Dopiero gdy zaczął potrząsać głową i mruczeć "mniami, mniami" zauważyłam, że coś jest nie tak. Moje dziecko postanowiło zjeść ślimaka. Ugryzł kawałek, ale chyba nie bardzo mu posmakował... A mamie zupełnym przypadkiem udało sie uwiecznić ten moment:

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dawno na moim blogu nie było "autfita". Dziś korzystając z korzystnej pogody, wcisnęłam soje przerośnięte d..sko w białe shorty. Top miętowy- w dwóch wersjach, a to dzięki Tomaszkowi, który postanowił mnie nakarmić swoim jogurtem :-)


Co poza tym? Napawam się piękną pogodą, zapewne nie pozostanie na długo. Nadal ćwiczę z Ewą(około 4 razy w tygodniu). Za mną już trzy tygodnie ćwiczeń i racjonalnego odżywiania a efektów ni widu ni słychu. Waga też stoi jak zaklęta... Ach, zaczynam tracić motywację...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Co potrzebujemy:

-piersi kurczaka
-pomidorów w puszce
-cebuli
-przypraw(czosnek, bazylia, mieszanka włoska)
-sera(najlepiej mozzarella, ja nie miałam, użyłam zwykłego)
-jajka
-bułki tartej

Ponadto:

-ziemniaków
-masła
-sałaty

Jak wykonujemy:

Piersi delikatnie zbijamy tłuczkiem


Następnie moczymy w jajku rozmąconym z przyprawami(u mnie czosnek, bazylia, mieszanka przypraw do potraw włoskich) i panierujemy w bułce tartej


smażymy na złocisto

W czasie oczekiwania zabieramy się za sos, który będzie pierzynką dla kotleta. Podsmażamy cebulę na patelni


Dodajemy puszkę pomidorów, czosnek i przyprawy. Dusimy, aż do odparowania zbędnej wody. Sos ma być bardzo gęsty.


Kotlety wykładamy na blaszkę i pokrywamy serem



na wierzch nakładamy sos pomidorowy


I wkładamy do piekarnika. Zapiekamy około 20 minut.


Gotowe! Ja podałam z pieczonymi ziemniakami i sałatką


Dla zainteresowanych:
Jak przyrządzam pieczone ziemniaki?

To proste. Ziemniaki przygotowuję-myję, obieram, czasem tylko myję i pozostawiam ze skórką. Następnie kroję ta, jak mi w danym momencie odpowiada- na ćwiartki, grube frytki czy coś w tym stylu. Zalewam wodą i podgotowuję, ale nie gotuję do miękkości

Następnie dodajemy parę łyżek masła, ulubione przyprawy i delikatnie mieszamy


Wykładamy na blachę, zapiekamy około 20 minut.

To tyle. Zachęcam do wypróbowania. Niebo w gębie!
 

 
jak zwykle wstał o 6.30. Kiedy ja się wyśpię?

  • awatar Gość: jaki śliczny :)
  • awatar Paulina85: Ale jaka słodka minka :)
  • awatar whyte: oj, wspolczuje. moj dzis o 8:15, to taka jego PRZEWAZNIE stala pora :D bobas cudo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Oto przepis na prostą i pyszną , tradycyjną angielską potrawę- cottage pie, czyli mielone z ziemniakami i warzywami, tyle, że w jednym naczyniu :-)

Czego potrzebujemy?
-mięsa mielonego
-cebuli pokrojonej w kostkę
-pieczarek(jw)
-puszki groszku
-puszki marchewki
-czosnku
-kostki rosołowej(u mnie wołowa)
-granulek zagęszczających do sosu(wolowe)
- przypraw
-ziemniaków


Ziemniaki obieramy, zalewamy wodą i gotujemy. W tym czasie przygotowujemy farsz zapiekanki>. Zaczynamy od podsmażenia mięsa

dodajemy cebulkę...

...pieczarki...


oraz pozostałe warzywa


Następnie dodajemy kostkę rosołową i podlewamy przegotowaną wodą

dodajemy ulubione przyprawy

dodajemy granulki zagęszczające(bądź sos pieczeniowy ciemny w proszku), mieszamy i wszystko dusimy razem parę minut, aż farsz stanie się bardzo gęsty.


Gotowy farsz wykładamy do żaroodpornego naczynia


Z ugotowanych ziemniaków przygotowujemy puree( ja dodaję masła- staje się bardziej aksamitne i ładnie brązowieje podczas pieczenia)


Gotowe puree wykładamy na masę. Jeżeli nam się chce, możemy ozdobić. Angole robią rozetki szprycą, mi się nie chciało :-)

Danie właściwie gotowe. Teraz wystarczy je tylko zapiec w piekarniku do zbrązowienia ziemniaków. Ja to zrobię juto, tymczasem naczynie wędruje do lodówki.

Polecam! Pyszne!



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›